piątek, 19 czerwca 2026 Nr 4127
Newsletter Archiwum Prenumerata

totylkoŚwiat

"…a my jesteśmy tylko ludźmi"

Blog o świecie i ludziach Wydanie krajowe i zagraniczne Cena 11,90 zł (w tym 8% VAT)
Europa

Handel z wozu, Grekom lżej

Trudna sytuacja finansowa Greków zaczyna wyzwalać innowacyjność w narodzie do tej pory uważanym za najmniej pomysłowy w całej Unii Europejskiej.

Jakub Wiśniowy | PIĄTEK, 23 MARCA 2012 | 2 min czytania
Handel z wozu, Grekom lżej
Fot. archiwum redakcji

Trudna sytuacja finansowa Greków zaczyna wyzwalać innowacyjność w narodzie do tej pory uważanym za najmniej pomysłowy w całej Unii Europejskiej. Pierwsze jaskółki innowacyjności pojawiły się pod postacią ulicznego handlu z wozów.

"Nigdy bym na coś takiego nie wpadł" - mówi 33 letni Yannis Bekas, specjalista od spraw marketingu i sprzedaży - "wziąć wóz i po prostu handlować z kim popadnie!"

Do tej pory Grecy kojarzeni byli jedynie ze złym rodzajem innowacyjności w dziedzinie księgowości, której kres nastał wraz z przejęciem kontroli nad finansami państwa przez przedstawicieli Trojki. "Gdy tylko się u nas zjawili wyschło ostatnie źródełko naszej innowacji" - powiedział Nikolaos Machlois, prezes Hellenic Banku.

Na ponowny przypływ nowych pomysłów nie trzeba było długo czekać. Jego źródłem stali się Greccy rolnicy, którzy przestali polegać na pośrednikach i zamiast sprzedawać swoje towary sieciom dyskontów zdecydowali się pomijać pośredników i sprzedawać swoje plony prosto z wozów w centrach miast. "Zorientowałem się, że tak jest taniej i szybciej" - mówi Giorgos Pestos, rolnik z okolic Salonik. "Przedtem marże pośredników mi nie przeszkadzały, sprawę kompensował dodatek za noszenie okularów".

Greccy obywatele wydają się być zachwyceni nowym sposobem robienia zakupów, na którym oszczędzają blisko połowę kosztów. "Handel z wozu jest niesamowity!" - mówi Eleni Koustos, gospodyni domowa z Aten - "cała Europa powinna się od nas tego nauczyć!"

◊ ◊ ◊

Więcej w dziale Europa